• Joanna K.

  • Cykl masaży tybetańskich przeszłam ponad roku temu. Początkowo nie rozumiałam wszystkich założeń, ale coś jednak mówiło, że warto spróbować. Głównym celem jaki pojawiał się w mojej świadomości na samym początku to uzdrowienie – poradzenie sobie z dolegliwościami, przypadłościami z jakimi borykało się moje ciało. Jednak już po pierwszych masażach wiedziałam, że to coś znacznie więcej. Cały rytuał wykonywany przez Anię jest formą wprowadzenia w inny poziom świadomości i wsparcia na drodze do samouzdrawiania i samorozwoju. To praca na głębokich strukturach energetycznych. To co działo się w trakcie całego cyklu w moim ciele, emocjach i umyśle jest wręcz nie do opisania. Na początku odczuwałam totalny chaos i bałagan. Pierwsze masaże to ogrom odczuć fizycznych, milion myśli w szybkim tempie – miałam poczucie, że mój organizm i cała moja struktura jest jak komputer, którego dysk twardy jest właśnie formatowany 🙂  Jedyne co mogłam robić to przyglądać się temu. Miałam też bardzo namacalne dowody na to, że zmiany które zachodzą we mnie bezpośrednio oddziaływają na moje najbliższe otoczenie. To fantastyczne doświadczenie. Już w połowie cyklu zaczęło się wszystko powoli układać – odchodzić to, co dla mnie niekorzystne, przychodzić to, co dobre. Pojawiło się przede wszystkim zaufanie do własnych możliwości we wszystkich sferach i „czystość” oraz „jasność” – energetyczna, emocjonalna i umysłowa. Dzięki Ani, która nie tylko wykonywała pracę energetyczną, ale wspierała i towarzyszyła w całej tej drodze, podróż ta była niesamowitym doświadczeniem i przygodą, po której mam większy kontakt z samą sobą, własnym ciałem, umiejętność zatrzymania się w TU I TERAZ, możliwość wyjścia poza własne ograniczenia i zaufanie do tego, że wszechświat daje mi ogrom możliwości. To wszystko przełożyło się u mnie na większe zadowolenie z życia, zdrowsze ciało oraz powodzenie, rozwój w biznesie.

    Kąpiel w dźwiękach gongów i mis to bardzo odprężająca a równocześnie doładowująca energetycznie forma relaksu. Dzięki energetyce Ani – subtelnej i jednocześnie bardzo mocnej to cudowny proces oczyszczający. Polecam osobom, które potrzebują się trochę zatrzymać, ściągnąć z siebie wszelkie napięcia i stresy dnia codziennego. Taka kąpiel wprowadza równowagę i harmonię w energetyce, ciele fizycznym i pozwala uwolnić umysł od „myślowego bałaganu” oraz lęków. Jest dobra również dla osób, które odczuwają blokady w ciele fizycznym w postaci bólu i innych dolegliwości. Dla mnie taka kąpiel działa bardzo wspierająco i motywuje do dalszej pracy nad sobą.

    Ania jest osobą, która dzięki dużemu doświadczeniu i otwartości jest rewelacyjnym doradcą. Jest otwarta na innych, ale również na wszelkie informacje, które do niej przychodzą. W sposób intuicyjny potrafi podpowiedzieć, poprowadzić w odpowiednim kierunku, co dla mnie jako osoby, która od jakiegoś czasu jest w intensywnym procesie samorozwoju jest nieocenione. Zawsze kiedy dzieje się coś w moim ciele (choroba, ból), pojawiają się kłopoty w relacjach (z partnerem, rodziną, przyjaciółmi) albo trudności w pracy, biznesie to wiem, że mogę zwrócić się do Ani z prośbą o spotkanie i rozmowę. Ona spojrzy na kwestię z różnych perspektyw, poziomów będąc obserwatorem niewchodzącym w emocje i czasem wystarczą dwa zdania, które powodują, że ruszam do przodu a nie robię kroku do tyłu lub stoję w miejscu. Aniu, bardzo Ci dziękuję, że jesteś 🙂

     

    Z ręką na sercu mogę polecić wszystkie formy działań jakie proponuje Ania – każde z nich to pewnego rodzaju podróż w głąb siebie, prowadząca do samopoznania. Na każdym etapie tej drogi Ania pełni rolę przewodnika, ale również osoby wspierającej, która w sposób intuicyjny wskazuje istotne w danym momencie aspekty procesów i możliwości dalszej pracy.