• Vedic Art – malowanie intuicyjne czy przebudzenie wewnętrznego twórcy?

  • VEDIC ART – MALOWANIE INTUICYJNE CZY PRZEBUDZENIE WEWNĘTRZNEGO TWÓRCY?
    Staję przed białym blejtramem. Jest jak czysta karta gotowa na zapisanie. Kreślę kilka linii, a one ku zaskoczeniu same prowadzą mnie do urzeczywistnienia kształtu. Potem kolor, jeden, drugi. Odrobinę światła i ruch. Dłoń sama prowadzi. Ja nie robię nic. Poddaję się mojemu sercu – intuicji. Kolejna zasada i znowu płynę barwami tęczy. Moment stagnacji, zatrzymania – emocja – przecież nie potrafię… ale to tylko chwila. Przekraczam kolejne ograniczenia i powstają kolejne dzieła. Moje wybory – moje dzieła. Składam swój podpis. Radość, akceptacja i poczucie wyzwolenia. Nikt nie mówi jak malować, ani co malować. Poznaję kolejne z 17 praw tworzenia Vedic Art i każdego doświadczam zanurzona w ciszy własnego serca z pędzlem w dłoni. Mogę ich tylko wysłuchać, ale mogę stać się tym, co powołuje do życia kolejne światy – kolejne obrazy. Porzucam schematy i ograniczające przekonania. Widzę jakby wyraźniej, pełniej, więcej. Ufam. Coraz swobodniej podążam za odruchem serca. Dostrzegam coraz to nowe możliwości. To wszystko we mnie było, to takie proste. Wystarczy sobie zaufać, dać wolność i pozwolić na wyrażanie. Wracam do domu, przyjaciół, pracy. Z zadziwieniem zauważam, że nie jestem już taka sama. Problemy zmieniły swój ciężar gatunkowy – po prostu kolejne sprawy do załatwienia. Łatwiej podejmuję decyzje i mam świadomość, że tak jak na obraz mogę nałożyć kolejną warstwę koloru czy fakturę, tak w życiu zawsze mogę podjąć kolejną decyzję. Już się tak nie boję.  W moim życiu poruszam się płynniej, w zgodzie ze sobą i znajduję to tak długo poszukiwane zaufanie do swojej intuicji, do siebie. To ja tworzę moje życie, moją rzeczywistość – jestem twórcą swojego życia. To tak działa, to naprawdę tak działa!

    Hm… Moje wspomnienie, czym było dla mnie doświadczenie Vedic Art. Sprzed kilku laty. A dzisiaj? … Nadal aktualne 🙂